Codzienna dawka słodyczy i dań podstawowych..............................Poznań ul.Kościuszki 74
telefon 061 853 64 51

Jeśli chodzi o czas – idealnie! Zaczynamy już od 8 rano.
Jeśli chodzi o kawę – bezpretensjonalnie – czasem czarna, czasem biała...
Od Jemenu, przez „Błękitną Butelkę” w Wiedniu, po „Kantatę o kawie” Bacha, ciągnie się historia kawy i jej wyznawców.
I tak szybko jak powstał rynek kawy zielonej w Nowym Jorku, tak wyrastały na całym świecie małe impresariaty tego szlachetnego napoju – KAWIARNIE...
Zainspirowani myślą poety z malutkiego ziarenka kawy wyhodowaliśmy właśnie taki jej impresariat – Ptasie Radio.
Początkowo chcieliśmy stworzyć tzw. „miejsce na szlaku”, taka nową na mapie Poznania przestrzeń, do zasiedzenia, do odnalezienia się w niej i, być może, do pozostania w niej na dłużej...
Ptaśkowy klimat nawiązuje więc po trosze do wiedeńskich tradycji, a jednocześnie delikatnie je deliberalizując, posklejany jest ze starych, nakrapianych kwiatami mebli i utopiony w zieleni kwiatów.
W ciągu dnia, przy małej czarnej, Ptasie Radio skąpane jest w słońcu; wieczorem, w blasku świec, zaprasza na lampkę czegoś czerwonego, wytrawnego...
Dziś, o poranku, mamy cała masę kwiatów do podlewania, kilka zasuszonych wspominkowych bukietów, cichutko mielimy świeżą kawę i...spełniamy życzenia sniadaniowe. Tak, aby było zdrowo, energetyzująco, no i przede wszystkim...pysznie.
Jeśli doszło już do pobudzenia ciała i umysłu aromatycznym naparem, aby nie naruszyć naszych delikatnych zwojów, doskonale wiemy, że musi znaleźć się miejsce na małe co nieco. Sławę i chwałę (!) chyba nawet, zdobyły nasze domowe ciacha, kuszące niespotykaną wręcz aparycją.
A kiedy cichnie już brzęk porannych filiżanek, a po szarlotce zostało już tylko wspomnienie, Ptasie Radio telepatycznie kusi pretekstem do codziennej przerwy w pracy, potocznie i mało wdzięcznie zwanej lunchem(o której każdy przecież wie, że: „przyczynia się do zwiększenia wydajności w pracy, także w godzinach popołudniowych”?) Może coś lekkiego, może konkretnego?...Może pieczonego a może wegetariańskiego..
Jeśli twoja przekąska się przeciągnie, będziesz miał okazję świadkować naszej popołudniowej rotacji staffu – która zawsze i nieodmiennie wprowadza rozkoszny rumor i zamieszanie. Hmm czasem sami już nie wiemy, kto przyszedł do pracy, a kto po prostu na kawę ....
Wieczorami Ptasie Radio lekko się rozleniwia, słychać lekki oddech otwieranego wina, szum złocistego piwa wpadającego do pokali, ktoś wchodzi, ktoś zamawia kolejną butelkę wina i pyta czy może jeszcze zamówić coś ciepłego(zawsze!), ktoś rezerwuje sobie stolik na następny dzień...
Wiemy, wiemy...nie chce się wracać do domu? Ale na pocieszenie- następnego dnia już od ósmej....